Dubbingowe podsumowanie roku
Przez Piotr Juchniewicz Dnia 18 Sty, 2012 O 10:04 AM | Kategorie GRY, NOWOŚCI | Z 0 Komentarzami

Rok 2011 przyniósł nam masę świetnych tytułów. Warto chociażby wspomnieć o trzeciej odsłonie wręcz legendarnej już serii Uncharted, czy też kontynuacji opowieści o wykreowanym przez DC Comics nietoperku. Z pewnością wielu z Was zawiodło się na Twierdzy III, która ukazała, że FireFly Studio straciło testosteron.

Niemniej dobre od oryginalnych wydają się być w pełni zlokalizowane edycje polskie, ale i tutaj ukazały się „perełki”, o których wspominać w lepszym towarzystwie nie wypada. Mowa tu naturalnie o Dead Space 2. Największą wadą polskiej wersji było to, że jej faktycznie nie było.

Serwis Dubscore traktujący o tłumaczeniach gier wideo podsumował rok dość zwięźle. Najwięcej tłumaczeń wpadło w roku 2011 w ręce Cenegi, drugie zaś miejsce pod względem ilości lokalizacji przypada SCEP-owi. Dziwi mnie to, że CDProjekt znalazł się dopiero na pozycji trzeciej, ale.. To nie ilość się liczy

No właśnie – jak jest z jakością? Biorąc ją pod uwagę zdecydowanie wygrywa SCEP z tytułami takimi jak wspomniane Uncharted, Little Big Planet 2, InFamous 2 oraz Killzone 3. Gdyby nie lokalizacja drugiego Wiedźmina, to o CDProjekt mówilibyśmy prawdopodobnie w czasie przeszłym (pod względem tłumaczeń). Pomińmy już łaskawie problemy z instalacją i łatkami…

Cenega również wydała świetne gry – Batman: Arkham City i Deus Ex: Bunt Ludzkości – ale mimo wszystko SCEP według mnie okazał się lepszy. EA przedstawiło nam – jak zawsze – kolejną część Fify, drugiego Crysisa i Battlefielda. Pojawiło się też kilka tytułów niewartych wspomnienia.

Podsumowując to jeszcze krócej i jeszcze zwięźlej – Cenega wygrała pod względem ilości, a SCEP jakości. Przewaga tego drugiego jest minimalna, ale diabeł tkwi w szczegółach.