Niemal cała Polska w zasięgu szybkiego internetu z kabla. Czy na pewno?
Przez Admin Dnia 10 Kwi, 2013 O 02:31 PM | Kategorie ARTYKUŁY, INTERNET | Z 0 Komentarzami

Pod względem dostępu do internetu liderem w kraju jest województwo dolnośląskie. Jak podaje UKE, praktycznie 90 proc. gmin w tym regionie nie tylko jest w zasięgu sieci, ale nawet kliku jej operatorów. Pozostałe województwa nie zostają daleko w tyle. Mimo tego, wg raportu World Internet Project, na przestrzeni ostatnich lat coraz popularniejszy tak w Polsce, jak i na Dolnym Śląsku, staje się dostęp do internetu mobilnego. Dlaczego klienci nawiązujący nowe umowy z dostawcami nie decydują się na połączenie „z kabla”?

Foto

Jedną z przyczyn jest niewątpliwie rosnące zainteresowanie Polaków smartfonami i tabletami. Jak podaje raport firmy Accenture, te pierwsze będą najczęściej kupowaną w 2013 roku grupą produktów elektronicznych w kraju – ok. 40 proc. naszych rodaków planuje w ciągu najbliższych miesięcy wejść w posiadanie multimedialnego telefonu. Ponad 20 proc. z nas ma zaś zamiar kupić w tym roku tablet. Popularność urządzeń mobilnych to jednak nie wszystko. Okazuje się, że problem jest o wiele bardziej skomplikowany i nierzadko wiąże się z problematycznym dostępem do światłowodu.

Warto spojrzeć na mapę zakończeń sieci światłowodowych w różnych regionach Polski, aby przekonać się, że w bardzo wielu gminach taką instalację ma jeden, najwyżej dwóch operatorów. W najgorszym wypadku zakończeń może w miasteczku czy wsi w ogóle nie być – mówi Grzegorz Szymczak, przedstawiciel wrocławskiego operatora Aer Network. Internet szerokopasmowy może być też podłączony do miejscowości, która jest siedzibą gminy, a okoliczne wsie i miasteczka są go już pozbawione. Podobnie bywa z niektórymi wielkomiejskimi osiedlami – na papierze są podłączone, a w praktyce okazuje się, że dostęp do światłowodu mają np. tylko mieszkania przy głównej ulicy osiedla. Tego jednak w badaniach się nie wykazuje. Jak tłumaczy przedstawiciel Aer Network, właśnie trudności z dostępem do solidnego połączenia „z kabla” sprawiają, że klienci coraz bardziej interesują się alternatywnymi formami. Z jednej strony jest to internet mobilny oferowany chociażby przez operatorów telefonii komórkowej, z drugiej stacjonarny internet radiowy.

– Przede wszystkim zmienia się świadomość odbiorców dotycząca internetu radiowego, głównie za sprawą postępu technologicznego – mówi Szymczak. – Jeszcze parę lat temu ta technologia oferowała realną prędkość łącza na poziomie co najwyżej 512 kb/s. Dodatkowo klientów zniechęcał wysoce niestabilny sygnał, który często „uciekał” lub słabł.

Maszt

Obecnie internet radiowy daje zupełnie inne możliwości. Dzięki stosowaniu przez coraz większą liczbę operatorów pasma 5GHz (zamiast dawniej popularnego 2,4GHz), jakość sygnału i prędkość internetu radiowego jest nieporównywalnie lepsza.

Nie ma już najmniejszego problemu, aby oferować odbiorcom przepustowość na poziomie 10 czy 20Mb/s nawet przy niesprzyjających warunkach zewnętrznych – podaje Szymczak. – Przeprowadzone przez nas testy pokazały, że potencjalni klienci we Wrocławiu mogą liczyć na internet radiowy o realnej prędkości aż 100Mb/s, a więc znacznie wyższej, niż oczekuje przeciętny użytkownik i niż można było przypuszczać kilka lat temu. Już 10Mb/s pozwala nie tylko na bezproblemowe przeglądanie stron internetowych i korzystanie z poczty elektronicznej, ale też oglądanie filmów, słuchanie muzyki, czy przesyłanie dużych plików – dodaje.

Rosnące zainteresowanie urządzeniami mobilnymi i coraz większe możliwości technologii radiowej są w stanie przyśpieszyć rozwój rozwiązań alternatywnych wobec internetu kablowego w Polsce. Jeśli wraz z dynamicznym rozrastaniem się aglomeracji i podmiejskich osiedli nie będzie postępowała jednoczesna rozbudowa infrastruktury światłowodowej, odbiorcy będą w dalszym ciągu poszukiwać innego źródła stabilnego i szybkiego połączenia z siecią www.