O tym jak podpaść u Google`a
Przez marcin_owski Dnia 8 Wrz, 2011 O 10:52 AM | Kategorie INTERNET, NOWOŚCI | Z 1 komentarzem

Ostatnio dało się słyszeć dość często o tym jak Google dbając o wiarygodność w sieci kasuje konta z fikcyjnymi danymi. Wydawało mi się to śmieszne, że ludzie robią wielkie halo. Co z naszą prywatnością? itp. Przecież jak ktoś wpisuje, że jest batmanem czy zorro to jasne niech usuną takie konta, bo ich wartość jest praktycznie zerowa i tylko śmiecą zasoby internetu.

Jednak wczoraj zaniepokoiła mnie wiadomość od koleżanki Iwony. Mianowicie postanowiła wrzucić film z kolonii na YT i coś ją podkusiło żeby wpisać nieprawdziwą datę urodzenia. Ku jej ogromnemu zaskoczeniu machina firmy z Mountain View zadziała błyskawicznie. Została oczywiście zablokowana jej poczta, wraz z nią straciła dostęp do mniej lub bardziej ważnych dokumentów, oraz kontakty do pracodawców, którzy de facto również do niej wysyłają wiadomości na ten adres mailowy.

Zgadzam się w tym, że jej błąd tak wpisała złą datę, ale chwileczkę czy jest to „zbrodnia” wymagającej aż takiej kary? Czy Google nie zmierza w ślepą uliczkę. Nie czarujmy się wiedzą dużo o nas, ale chcą więcej, być może nawet sugerować co mamy jeść na śniadanie. Wydaje się to śmieszne, ale kto wie czy za jakiś czas nie dostaniemy bana na usługi Google`a bo na podstawie zdjęć dostarczonych przez wścibską sąsiadkę odkryto, że podaliśmy zły kolor oczu…

Czy Google nie traci w ten sposób zaufania, chcą porządku w internecie, oraz pełnej wiarygodności, ale jak ja jako użytkownik mogę zaufać komuś, kto może mnie w jednej chwili pozbawić mojego zasobu dokumentów i kontaktów. W tym miejscu wychodzi właśnie wada „scalonych” usług od Google`a, bo jeśli coś tracimy to po prostu wszystko…

  • Mpilecki1

    W całości zgadzam się z powyższym wpisem. Ale jednak „Koleżanka Iwony” nie musiała podawać fałszywej daty urodzenia. Gorzej, gdyby miała podać swój adres domowy, to rozumiem. Według mnie Google powinno przywrócić jej skasowane konta i dane, ponieważ nie ma o tym żadnego punktu w regulaminie giganta.