Rozmowa? Czyli wirtualne nie zawsze znaczy lepsze
Przez marcin_owski Dnia 17 Sie, 2011 O 02:42 PM | Kategorie NOWOŚCI | Z 3 Komentarzami

[dźwięk dzwoniącego telefonu]

Cześć, podejdź do komputera to nie jest sprawa na telefon.

+ OK.

[dźwięk wiadomości na komunikatorze]

– Chciałam powiedzieć, że między nami już koniec.

Przedstawiona rozmowa została odnaleziona przeze mnie przypadkowo w gąszczu wielu e-treści. Ludzie powinni rozmawiać ze sobą, ponieważ w ten sposób są budowane wzajemne relacje. Pojawia się jednak we mnie wątpliwość czy każda sprawa może być „załatwiana” przez internet czy telefon. Posłużyłem się przykładem uczuć celowo. Jest to chyba jeden z częstych tematów wirtualnych rozmów.

Kocha? „zaraz wracam”

Nie jestem przeciwnikiem wykorzystywania internetu jako medium do nawiązywania oraz podtrzymywania znajomości. Jednak budzi się we mnie niepokój wtedy gdy słyszę, że ktoś w ten sposób próbuje rozwiązywać problemy daleko wykraczające poza zwykłe „klikanie”. Wiele niewygodnych i trudnych kwestii lepiej żeby uniknąć w naszym życiu. Jednak właśnie to jest życie… więc one się pojawiają. Wtedy ze strachu szukamy rozwiązań najłatwiejszych oraz najmniej bolesnych. Tylko pojawia się pytanie dla której ze stron to jest mniej bolesne? Rozmowa w cztery oczy będzie zawsze trudniejsza od tej wirtualnej, ponieważ zachowujemy bliskość widzimy reakcje drugiej strony. Reakcje niewerbalne, które niejednokrotnie mówią więcej niż słowa.

Jestem w stanie wybaczyć trzynastolatkom pewne dla mnie dziwne zachowania. Wiadomo są młodzi, wychowani na portalach społecznościowych. Jednak jako człowiek z ostatniego pokolenia, które wychodziło na zewnątrz :) nie potrafię usprawiedliwić tych zachowań u osób, których wiek wskazuje, że powinni być dojrzali emocjonalnie. Moda wrzucania na tablice wszystkiego jak leci budzi u mnie politowanie, bo patrzyć na ludzi którzy wrzucają pytania gdzie można coś dzisiaj zjeść? Mam odpisać odejdź od komputera i sprawdź w kuchni? Czy rozwiązaniem sprawy będzie wrzucenia na tablicę tato skasowałem Ci samochód? Może wyślę do mamy słodkiego sms`a, że na koniec gimnazjum zostanę mamą.

Rozmowa jest ważna ta wirtualna, ale również ta rzeczywista. Pamiętajmy, żeby pewne trudne sprawy załatwiać w świecie rzeczywistym w ten sposób oddajemy szacunek drugiej osobie. Pokazujemy też swoją odwagę i doświadczamy trudności jaką czasem jest odmowa i stawienie czoła przeciwności. W e-świecie słowa rzuca się łatwo czasem zbyt łatwo. Kosztuje nas to zbyt dużo w rzeczywistości, ale tego nie dostrzegamy, ponieważ … tkwimy w tym co wirtualne.

Czy wg was rozmowy wirtualne powinny zastępować te tradycyjne? Czy tylko być uzupełnieniem?

  • Netuser95

    BRAWO!!! Miło poczytać coś innego niż nowinki raz na jakiś czas, w pełni się zgadzam z autorem. Sam mam 16 lat i w połowie jestem tym wirtualistą jednak staram się odnajdować w realnym świecie gdyż te kilka lat przed komputerem robi swoje.

    Jeszcze raz BRAWO i dziękuję za artykuł.

  • marcin_owski

    Jest to mój drugi artykuł i szczerze powiem, że w głowie oba jakoś lepiej mi się układały. Nie jestem do końca zadowolony z tego co napisałem ;P Jeśli macie pomysły na kolejny artykuł lub jest coś o czym chcielibyście żebym napisał to mówcie :)

  • Anonim

    Napisz coś o konkursach SMS