Tańczący z… Dancerem
Przez patryk Dnia 2 Kwi, 2012 O 11:15 AM | Kategorie HARDWARE, HARDWARE, POLECANE, RECENZJE, TESTY | Z 2 Komentarzami

W dzisiejszej recenzji chcę zaprezentować wam nowy gadżet od co raz bardziej popularnej firmy EasyTouch: Głośnik wibracyjny ET-5008 Dancer.

Dancer został zaprojektowany dla ludzi mobilnych, którzy lubią cieszyć się swobodą, w tym przypadku swobodą słuchania chociażby muzyki w każdym miejscu gdzie znajdziemy powierzchnię, która chodź trochę będzie rezonowała dźwięk.


Zacznijmy od początku..

Dancer spakowany jest w bardzo solidnym pudełku wykonanym z tektury. Na nim przedstawiony jest motyw tancerzy oraz dwóch wersji kolorystycznych Dancera czyli srebrny oraz czarny oprócz tego parametry oraz zalety naszego głośnika lecz niestety znowu informacje te są w języku angielskim, lecz najciekawszym elementem zewnętrznym jest zamykanie na magnes, przez co opakowanie świetnie nadaje się do transportowania naszego dancera, gdyż zamknięcie zawsze jest szczelne i nie ma możliwości aby się zepsuło jak bywa to w przypadku zwykłych kartonowych pudełek. We wnętrzu owego pudełka kryje się nasz Dancer, który „okryty” jest przez .. i tu jest dylemat, gdyż nie mam pojęcia jak nazwać ten materiał, jest on podobny do gąbki pod względem miękkości lecz wydaje mi się, że to pianka poliuretanowa.

Obok głośniczka są akcesoria, czyli kabel pełniący funkcję zarówno ładowarki dzięki wtykowi USB jak i łącznika między zewnętrznym odtwarzaczem po przez wtyczkę mini-jack a naszym głośnikiem oraz czytnik kart pamięci microSD, który umożliwia zgrania swoich ulubionych „kawałków” z komputera na kartę microSD. Jest jeszcze plastikowe kółeczko do którego są dołączone śrubki, dzięki temu możemy na stałe zamontować Dancera np do szafki czy co tam nam przyjdzie na myśl. Dodatkowo do mojej „bogatszej” wersji została dołączona przyssawka do szyby.

ET- 5008 prezentuje się bardzo ciekawie ze względu na swój design. Prostota a za razem nowoczesność, tak w moich oczach wygląda mój czarny Dancer. Czarny matowy lakier a dookoła dwa srebrne wklęsłe paski.


Proszę aby do kwestii opłacalności, oraz jakości dźwięku każdy zadecydował sam. Poniższy artykuł, a w szczególności testy są oparte tylko na moich odczuciach – wybór gadżetu powinien polegać na „wsłuchaniu się” różnych powierzchniach, porównując swoje doznania podczas odsłuchu, a nie na opinii osób trzecich gdyż każdy z nas ma inne kryteria oceniania.


Wykonanie:

I tutaj na starcie trzeba na prawdę pogratulować firmie Easy Touch, gdyż wnętrze dancera obudowane jest bardzo dobrej jakości aluminium, które świetnie chroni przed upadkami z wysokości nawet 1,5m na kamienną posadzkę, jedynie co się stało to lekkie otarcie ale kompletnie nie wpływa to na jakość dźwięku. Przyciski funkcyjne niczym nie zaskakują, prosty przełącznik pomiędzy utworami, możemy go kojarzyć z niektórych MP3, do tego przełącznik między źródłami dźwięku. Co prawda oba są wykonane z plastiku lecz ten drugi jest lepszej grubszy i można powiedzieć pewniejszy w stosunku do pierwszego. Są też i wady, jedną z nich jest gwint, który umożliwia nam przykręcenie naszego głośnika do przyssawki. Otóż owy gwint „przekręca się” tzn. nie można dokręcić do końca tylko kręci się cały czas i trzeba wyczuć odpowiedni moment. Dla mnie jest to bardzo uciążliwe gdyż w ten sposób Dancer kilka razy mi upadł.


Użytkowanie :

Obsługa tego urządzenia jest prosta jak przysłowiowa budowa cepa. Przy pierwszym „odpaleniu” jedyne co trzeba zrobić to zerwać naklejkę ze spodu czyli „stopki” głośnika. Następnie podłączamy przez okablowanie do jakiegoś źródła dźwięku(w moim przypadku głównie był to telefon) bo mam go zawsze przy sobie, po czym ustawiam przełącznik w położeniu Speaker, następnie ustawiam nasz głośnik na jakiej kolwiek powierzchni np. biurku. Takie same czynności wykonujemy kiedy chcemy odtwarzać muzykę z karty microSD, różnica jest taka iż sterujemy głośnością lub utworami za pomocą przełączników w dancerze. Warto wspomnieć o jednej bardzo ważnej zalecie naszego przenośnego głośnika czyli czas „grania”. Jest on długi za sprawą wbudowanego akumulatora litowo-jonowego, pozwala nam na nawet 5 godzin „zabawy”. Według producenta czas ładowania do pełna to 4 godziny, i okazuje się, że ma poniekąd rację gdyż nawet półtorej godziny wystarcza na kilka godzin ponownego cieszenia się z muzyki.


Testy

Testy zostały wykonane w kilku miejscach aby mieć pewność czy tak jak sugeruje producent jest to „świetne” urządzenie przenośne do słuchania muzyki. Dokładniej była to szkoła, dom, podwórko. Używałem wszelakich gatunków muzyki, od metalu przez pop, hip-hop do hands’upu. Za źródło dźwięku służyła mi albo karta microSD albo Smartphone.
Dodam jeszcze,że wszystkie testy zostały wykonane na „defaultowym” equalizerze a smartphone to LG GT540 z androidem 2.1, odtwarzacz to Player Pro.

Najpierw zaczniemy od domu bo tutaj zaraz po rozpakowaniu zacząłem „zabawę” z nowym gadżetem.
Do Dancera podłączyłem na początek jako źródło dźwięku smartphone’a. Następnie położyłem go na biurku z płyty wiórowej, po czym włączyłem kawałek.

Taio Cruz ft Florida – Hang Over (320 kb/s, MP3)
Niestety ale na tym kawałku bądź też powierzchni zawiodłem się, brakowało mi mocniejszych bassów, lecz wysokie tony były bardzo dobre dzięki czemu tekst piosenki był bardzo wyraźny i czysty, ale w pewnych momentach wysokie tony były wręcz za wysokie co wręcz kuło w uszy.

 Kolejnym utworem który przetestowałem na biurku był WWO – Uważaj jak tańczysz (ft.dekadencja) (192 kb/s, MP3)

Tutaj o wiele lepiej zaprezentował się ten kawałek, o dziwo bassy były już bardziej słyszalne, wysokie tony nie były już tak bardzo wyostrzone więc odsłuch był przyjemny, wyraźny i głośny. Ogółem mówiąc była to bardzo dobra powierzchnia do słuchania hip-hopu gdyż niewątpliwie w nim wsłuchujemy się w słowa więc potrzeba trochę tych wysokich tonów.

 Warto także wspomnieć o testach na innej powierzchni czyli szybie, gdyż tam wyszły praktycznie najlepiej ale z nią były pewne problemy techniczne… Po tym jak po dokładałem do kilku miejsc Dancera gumowa podstawka zaczęła podczas przykręcania przyssawki odklejać się. Musiałem kilka razy na spokojnie próbować przykręcić tak aby się wszystko dobrze trzymało no i żeby jakość była dobra, tak jak wcześniej wspominałem dodatkowo przeszkadzał mi gwint w przyssawce, ale wszystko udało się opanować wystarczyło tylko troszkę się uspokoić 😉

 Na szybie zastosowałem jako źródło kartę microSD z tego względu iż, 1,5 metrowy kabel jest przy zakończeniu dość sztywny i bardziej przeszkadzał. Użyłem tych samych nutek i w porównaniu do biurka był to znaczący wzrost jakości, basu, sopranu oraz głośności.

Chwilę później wziąłem go do ręki i sprawdzałem na czym tylko popadnie gdzie może być lepszy bass. Okazało się, że najlepszy możemy uzyskać dokładając głośnik do szafy, bądź do szyby wtedy wszystko gra elegancko za równo niskie jak i wysokie tony są zrównoważone.

Lecz głośnik daje sobie radę praktycznie na każdej powierzchni. Czy to plastikowy parapet w szkole, czy ławka na podwórku lub też w szkolna albo metalowa skrzynka na listy w klatce. Może on także służyć do robienia sobie po prostu „jaj” np. po przez położenia go na szafie w klasie i włączenia go po cichu, gwarantuję, że nauczyciel/ka szybko go nie znajdzie :) lub np .również w szkole można dołożyć do drzwi innej klasy, możliwości jest na prawdę wiele. Niestety nie mogłem ko przetestować w warunkach typowo otwartej przestrzeni o podwyższonym ryzyku, czytaj ognisko :) ale myślę, że tak czy owak przeżył na prawdę wiele a dalej jest cały i zdrowy.


 

Praktyczność / Podsumowanie

Pod względem typowo praktycznym a nie gadżeciarskim można go używać także do laptopa, bo wiadomo głośniki w lapkach mają nie najlepszą jakość oraz głośność, wtedy podłączamy do lapka dancera, kładziemy go np na biurku i cieszymy się z lepszej jakości dźwięku. Dzięki temu nie musimy mieć głośników 2.0 a wystarczy nam mały (rozmiarami) głośnik który potrafi narobić wiele hałasu.

Easy-Touch zdecydowanie pozytywnie zaskoczył mnie swoim nowym produktem. ET-5008 Dancer został wykonane solidnie – twarde aluminium + w miarę dobre plastiki. Nie musimy martwić się o to czy mamy stałe zasilanie a zaledwie o powierzchnię która potrafi „rozprzestrzeniać” dźwięk, również nie trzeba się trudzić z rozłączkami aby podłączyć głośnik do jakiegokolwiek odtwarzacza bo kabel mamy w komplecie a jeżeli jakiś np telefon posiada inne wejście to za pewne ma kartę microSD więc problem znika.


DANCER całkiem dobrze spisuje się zarówno w warunkach „polowych” jak i domowych, wszystko zależy od tego co słuchamy oraz na czym :) wiadomo też, że nie można zbyt wiele oczekiwać od takiego maleństwa bo to nie profesjonalne kolumny do robienia dyskotek a niewielki przenośny głośnik do posłuchania sobie nutek na łonie natury.

Reasumując trzeba wskazać największą uwagę na CENĘ, CENĘ i jeszcze raz JAKOŚĆ :) Cena jest bardzo przyzwoita jak na tak praktyczny gadżet o tak dobrej jakości który odbiega od konkurentów swoją innowacyjnością, bo w końcu nikt na polskim rynku nie pokazał takiego sprzętu a już na pewno nie w tak niskiej cenie –  100zł (wersja z przyssawką wg. Skąpiec.pl)


Na koniec zrobiłem wśród znajomych taką małą ankietę pt. „Czego wam brakuje w Dancerze ?”
Odpowiedzi zazwyczaj się powtarzały i brzmiały tak :
– Brakuje mi w zestawie karty pamięci chociażby 1Gb
– Przyssawka mogła by być w podstawowej wersji
– Mógł by być ewentualnie Bluetooth
– Skoro jest on do szyby to fajnie by było jak był do tego pilot, bo po co wstawać
– Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze tylko wbudowanego radia i było by git

Prawdę powiedziawszy dokładnie tego samego mi brakowało chodź i tak ET-5008 sam w sobie jest urządzeniem dobrym. Co więcej po sprawdzeniu informacji okazuje się, że większość tych pomysłów będzie w drążona już w nowej wersji Dancera, więc mamy nadzieję, że następna wersja będzie wręcz idealna.

Za sprzęt dostarczony do testów serdecznie dziękuję firmie  

  • cinek

    Nie „jakiej kolwiek” a jakiejkolwiek. Nie ma takiego słowa „kolwiek”.
    Nie „bassów” a „basów”.
    Po interpunkcji spacja.
    Takie słowo jak „gadżeciarki” powinno być w cudzysłowie, nie ma takiego wyrazu w języku polskim.
    W takim teście nie „lapkach” a „laptopach”.
    Rozłączka? Nie wiem co to takiego.
    Dużo błędów stylistycznych, powtórzeń. Sprzęt całkiem fajny, recenzja słaba przez te błędy..

  • pismak patryk

    jak nie wiesz co to rozłączka to nie moja wina 😛  bassów owszem tu jest błąd chodź chyba go poprawiałem ale nie ważne…  a dlaczego niby nie lapkach ? normalne słowo to nie ma być sztywny tekst tylko tekst który ma się łatwiej czytać właśnie przez takie skróty myślowe. Powtórzeń owszem może być wiele…
    dzięki za pokazanie błędów

    aha jeszcze co do jakiejkolwiek to nie wiem czemu ale word mi tak źle podpowiedział ;p